Balkon to miejsce, które służy nam głównie do szeroko pojętego wypoczynku. Pijamy na nim kawę, opalamy się, zażywamy świeżego powietrza bez wychodzenia z domu. Bardzo często służy nam też za domowy ogródek.

Najczęściej hoduje się na nim rośliny ozdobne, ale na balkonie pojawiają się również te, które mogą cieszyć nie tylko oko, ale także i… podniebienie. Zresztą jedno nie wyklucza drugiego, a jedną z roślin, która łączy te dwie możliwości jest pomidor koktajlowy.

Pomidory koktajlowe to miniaturowa odmiana pomidorów dająca niewielkie, ale bardzo smaczne owoce*, które bez większych problemów uda się nam uzyskać również na balkonie.

Pomidory koktajlowe jako ozdoba

Pomidory to rośliny, które należą do rodziny psiankowatych, czyli tak samo, jak popularne rośliny ozdobne – psianka pieprzowa i psianka koralowa. Stąd właśnie ich spore podobieństwo, a więc i możliwości ozdobne również u pomidorów koktajlowych. Także zwykłe pomidory prezentują się bardzo ładnie, jednak to pomidory koktajlowe, dzięki dużej ilości niewielkich owoców i mniejszym wymaganiom, sprawdzą się zdecydowanie lepiej jako rośliny ozdobne na balkon. Tym bardziej że istnieją odmiany, które dają owoce o różnej barwie – od żółtej poprzez pomarańczową do czerwonej, a także o różnym kształcie – klasycznie okrągłym, ale też cylindrycznym oraz gruszkowatym. Umieszczenie ich w ładnej doniczce lub skrzynce na pewno ten walor ozdobny jeszcze podkreślą.

Pomidory koktajlowe jako przekąska

W przeciwieństwie do wcześniej wymienionych psianek – pieprzowej i koralowej, które są w całości trujące, pomidory koktajlowe, tak samo, jak ich więksi bracia, wytwarzają jadalne owoce. Nawet na niewielkim balkonie możemy umieścić taką ilość roślin, która w okresie dojrzewania owoców zapewni nam ich naprawdę sporą ilość. Jedna osoba będzie musiała być małym łakomczuchem, by zjeść dojrzewające w danym czasie pomidorki z kilku krzaczków. Oczywiście ciężko tu nastawiać się na jakąś masową balkonową produkcję, ale własnoręcznie wyhodowane i dodatkowo naprawdę bardzo smaczne pomidory (sklepowe się przy nich kryją) zawsze będą sporą atrakcją. Nawet wtedy, gdy zdecydujemy się i na jeden krzaczek. Wielkie wrażenie zrobią na pewno na dzieciach, które również z chęcią będą przypatrywać się ich wzrostowi – kiełkowaniu, wzrostowi ogólnemu, kwitnięciu, zawiązywaniu się owoców i ich dojrzewaniu.

Wskazówki przy uprawie balkonowej

Uprawa pomidorów koktajlowych na balkonie nie jest szczególnie trudna w porównaniu z ich uprawą gruntową, jednak w przypadku uprawy balkonowej, a więc w pojemnikach, należy szczególnie zadbać o ich podlewanie. Latem może oznaczać to podlewanie codziennie, szczególnie gdy balkon jest wystawiony na silną ekspozycję słoneczną (balkon południowy). W tym przypadku trzeba uważać podwójnie, czyli także na to, by owoce i liście rośliny nie uległy oparzeniom.

Gdy zdecydujemy się na samodzielny wysiew, to należy pamiętać, by robić go w domu lub innym pomieszczeniu, które zapewni odpowiednią temperaturę kiełkowania i wzrostu. Optymalna wynosi ponad 20 stopni, a wysiew różnych odmian następuje w marcu i w kwietniu, więc wystawianie w tym okresie roślin na balkon jest po prostu niemożliwe. Można to zrobić dopiero w połowie maja. Jeśli zdecydujemy się na kupno sadzonek, to również powinniśmy o tym pamiętać.

Podłoże, pojemniki i zabiegi

Jeśli chodzi o podłoże, to (szczególnie dla początkujących) najlepszym wyborem będzie zastosowanie gotowej mieszanki przeznaczonej do uprawy pomidorów. Często sprzedawanej też jako ziemia do pomidorów i papryki. To samo można powiedzieć o nawozie. Roślinom należy zapewnić odpowiednio głębokie pojemniki (minimum to 20 cm) posiadające spore otwory w dolnej części, które zapobiegną przemoczeniu korzeni, o co może być szczególnie łatwo przy wymaganym częstym podlewaniu. W skrzynce o typowej wielkości możemy umieścić maksymalnie dwa krzaczki. Donica na jeden powinna mieć około 30 cm średnicy.

Dodatkowymi zabiegami przy uprawie pomidorów koktajlowych będzie ich ochrona przed szkodnikami, ewentualna pomoc w zapylaniu np. poprzez pocieranie kwiatów pędzelkiem itp., a także przycinanie pędów, które spowoduje, że roślina wytworzy większą ilość owoców (a nie gałązek i liści).

Korzyści proste w uprawie

Z uprawą pomidorów koktajlowych poradzi sobie więc każdy, wystarczy tylko uważnie przeczytać, to co zostało napisane na opakowaniach – nasion, nawozów itd. W razie problemów zawsze możemy poprosić o pomoc kogoś, kto ma doświadczenia z jakimikolwiek roślinami i ich uprawą.

Uprawa takiej rośliny nie będzie dla takiego kogoś żadnym problemem. Zresztą i my sami, nawet jeśli bylibyśmy w tej sprawie całkiem… zieloni, nauczymy się jej w ostateczności na własnych błędach.

W zamian za odrobinę zaangażowania otrzymamy roślinę o pięknym wyglądzie, dającą smaczną przekąskę, a także o walorze edukacyjnym – mowa oczywiście o wspomnianej wcześniej obserwacji jej wzrostu przez dzieci. Może w tym roku to ona będzie naszym pomysłem na balkon?

*Części pomidorów, które spożywamy, są owocami w sensie botanicznym.

Zdjęcie autorstwa Badulescu Badulescu z Pexels