Do klasyki wielu ludzi ma specyficzny stosunek. Z jednej strony jest bardzo trudna i nie czyta się jej często przyjemnie, ale z drugiej powinno się ją znać, żeby móc pochwalić się w towarzystwie i podnieść swój prestiż. Takie nastawienie często zniechęca do sięgnięcia po książki z tego gatunku, a nie powinno tak być. Klasyka może okazać się równie przyjemną literaturą, co każda inna, o ile zacznie się od przystosowanych dla osób początkujących tytułów.

Nigdy nie sięgaj po klasyki w oryginale

Od jakiegoś czasu można zauważyć trend na kupowanie i czytanie literatury angielskiej w oryginale, ale nie jest to zajęcie, które zachęci kogokolwiek do rozpoczęcia swojej przygody z tą literaturą. To dlatego, że takie książki są bardzo ciężkie i nawet jeśli ktoś bardzo dobrze zna dany język, to jego archaiczna wersja będzie często nie do zniesienia. Klasyki, szczególnie te z Wysp znacznie lepiej jest czytać tłumaczona, najlepiej w najnowszych wydaniach, żeby nie denerwować się i nie zrażać. W końcu pojawia się w nich wiele słów, które nie tylko dawno wyszły z użycia, ale do tego nie mają już swoich odpowiedników we współczesnym świecie.

Zacznij czytać krótkie i nieskomplikowane pozycje

Początek swojej przygody należy zacząć od tych pozycji, które czyta się w szkołach albo na bardzo podobnym poziomie. Najlepiej obracać się w kręgach gatunku, który lubi się na co dzień, na przykład romansu albo kryminału. Dzięki temu łatwiej będzie wgryźć się w historię, nawet jeśli będzie się ona wydawała przydługawa i będzie można przywyknąć do formy pisania książek w dawnych epokach. Cieńsze pozycje albo książki z przygotowanymi przez wydawcę opracowaniami mogą przydać się osobom, które niekoniecznie znają się na realiach epoki, w jakiej toczy się akcja albo nie chcą co chwila zerkać do słownika.

Nie zmuszaj się do czytania, kiedy jesteś zmęczony

Klasyka należy do tych dzieł, których nie powinno czytać się, kiedy ktoś jest zmęczony. Podobnie działają książki popularnonaukowe. Jeśli czytelnik nie będzie w stanie skupić całej swojej uwagi na tekście, jeszcze mocniej się zmęczy, a na drugi dzień nie będzie pamiętał ani słowa ze swojej lektury. Zamiast tego lepiej czytać w przerwach od wysiłku fizycznego, żeby pobudzić mózg albo zostawić sobie lekturę na dłuższy wolny wieczór, żeby porządnie się w nią wgryźć. Nie należy nigdy zmuszać się do czytania, nawet jeśli fabuła jest interesująca i koniecznie chce się wiedzieć, jak skończy się poznawana właśnie historia.

Zdjęcie autorstwa Suzy Hazelwood z Pexels