Wdzięczność bez przymusu: małe ćwiczenie na codzienność

Związki i psychologia Opublikowano: Marta Zielińska to pseudonim redakcyjny zespołu. 1 min czytania
Praktykowanie wdzięczności przygotuje Cię na sytuacje kryzysowe - zdjęcie ilustracyjne
fot. Ivan S / Pexels

Zauważanie dobrych chwil może być pomocnym nawykiem, ale nie przygotuje cię niezawodnie na każdy kryzys. Nie wymaga też uznania trudnego doświadczenia za coś dobrego. Możesz doceniać wsparcie i jednocześnie czuć smutek, złość albo zmęczenie.

Zacznij od rzeczy konkretnej

Jeśli chcesz spróbować, zapisz jedno zdarzenie, które miało dla ciebie znaczenie: ktoś pomógł z zakupami, udało się odpocząć albo rozmowa przyniosła ulgę. Dodaj, dlaczego było ważne. Nie musisz codziennie tworzyć długiej listy ani porównywać jej z cudzą.

NIH opisuje badania nad wdzięcznością i dobrostanem. Wyniki dotyczą możliwych korzyści, a nie gwarancji, że ćwiczenie usunie stres czy objawy choroby. Reakcje i potrzeby ludzi różnią się.

Nie używaj wdzięczności przeciw sobie

Zdanie „inni mają gorzej” nie rozwiązuje własnego problemu. Możesz być wdzięczna komuś za pomoc i odmówić jego kolejnej prośbie. Wsparcie nie tworzy nieograniczonego długu ani obowiązku pozostania w krzywdzącej relacji.

Jeśli ćwiczenie wywołuje presję lub poczucie winy, możesz je przerwać. Niepowodzenie w prowadzeniu dziennika nie oznacza niewdzięczności ani braku zaangażowania w dbanie o siebie.

W kryzysie liczy się również pomoc praktyczna

Sprawdź, czego potrzebujesz teraz: rozmowy, posiłku, odpoczynku, pomocy w obowiązkach czy kontaktu ze specjalistą. Zauważanie pozytywów nie zastępuje leczenia ani działania wobec realnego zagrożenia.

Możesz wrócić do tego nawyku wtedy, gdy będzie dla ciebie przydatny. Nie ma terminu, w którym trzeba zaakceptować stratę lub zacząć dostrzegać jej rzekome korzyści.

Źródła

Przeczytaj też

Teksty z tego samego działu, dobrane po wspólnych słowach.