Wielkanoc to najważniejsze święto chrześcijańskie. Okres wielkanocny rozpoczyna się wraz z początkiem Wielkiego Postu. W jego trakcie witamy wiosnę. W zwyczajach ludowych był to czas pożegnania zimy i powitania budzącego się życia. Wiele tradycji nawiązało do czasów przedchrześcijańskich, bowiem od zarania dziejów zima kojarzyła się ze snem i złem, a powitanie wiosny z radością i nowym życiem.

Do dziś znanym obyczajem jest topienie marzanny lub śmiercichy

Dawniej kukłę tworzyły panny. Ubierały ją w strój młodej, niezamężnej kobiety, czyli w koszulę, spódnicę i gorset lub odziewały ją w białe płótno. Odwiedzały z nią wszystkich gospodarzy na wsi, aby uchronić domostwa przed złem, chorobami, nieszczęściami i śmiercią. Spacer kończył się topieniem lub spaleniem marzanny. Odbywało się to poza granicami danej wsi. Symbolem nadchodzącej wiosny był też gaik, czyli świeża gałąź ozdobiona wstążkami i wydmuszkami. Młode kobiety nawiedzały z nim domy, a w zamian otrzymywały drobne monety i ciasta.

Według tradycji ludu wiosna miała przybyć do kraju dokładnie 25 marca, czyli w dniu Święta Matki Boskiej Roztwornej. Według kalendarza kościelnego to Uroczystość Zwiastowania Najświętszej Marii Panny. W tym dniu Maryja miała przeganiać zimę oraz budzić florę i faunę do życia. Oczekiwano przybycia bocianów do Polski. Każdy chciał mieć gniazdo bocianów na dachu, ponieważ miało ono przynieść dużo radości i pieniędzy. Na Kurpiach i Podlasiu gospodynie zachęcały bociany do osiedlenia się w gniazdach umieszczając w nich busłowe, czyli wypieki w kształcie łap bocianów.

Niedzielę Palmową rozpoczyna procesja z wielkanocnymi palmami

Wspomina się wówczas wjazd Syna Bożego do Jerozolimy. Tradycyjnie palmy tworzy się z trzciny polnej, gałązek z baziami, roślin wiecznie zielonych np. z bukszpanu oraz z żywych i sztucznych kwiatów. Kompozycję dopełniają kolorowe wstążki. W niektórych częściach Polski zaczęto konkurować, kto zrobi najwyższą palmę. Współcześnie najpopularniejszy jest konkurs w Lipnicy Murowanej. Palmy mogą mieć różnorodne formy w zależności od regionu Polski. Obecnie największą popularnością cieszą się plamy wileńskie, wykonane z suszonych kwiatów, traw i porostów. Dawniej, po święceniu palmy, każdy z domowników otrzymywał na szczęście i zdrowie kilka uderzeń nią. Przed dolegliwościami brzuch i gardła chroniło połknięcie jednej bazi. Kontakt z palmą miał mieć dobry wpływ na bydło. Krzyżyk z palmy wbity w ziemie zapewniał udane zbiory. Pozostałości po palmie trzymano w chacie, aby przy ich pomocy leczyć i chronić domowników.

Niedziela Palmowa rozpoczyna siedmiodniowy okres przygotowania do Świąt Wielkanocnych. Ludzie udają się na rekolekcje, spowiedź i modlitwy, pieką ciasta, sporządzają potrawy, sprzątają. Ostatnie trzy dni to Triduum Paschalne. Wielki Czwartek jest dniem wspomnienia ostatniej wieczerzy. Kiedyś po mszy palono ogniska. Lud określał ten zwyczaj paleniem Judasza. W niektórych regionach tworzono kukłę tegoż apostoła i wleczono ją przez środek miejscowości. ,,Karano” ją biciem, palono i rzucano do rzeki. Wielki Piątek to czas żałoby i smutku. Nie wolno było w tym dniu śmiać się, psocić czy głośniej rozmawiać. Poszczono, okrywano lustra jak to czyniono zawsze w czasie żałoby. Wieczorem w kościele straż pilnowała grobu Pańskiego. Tradycja ta przetrwała na Rzeszowszczyźnie, gdzie taką straż nazywa się turkami wielkanocnymi. Wielka Sobota to czas święcenia pokarmów, wody i ognia.

Kiedyś odbywało się ono nie tylko w kościele, ale też w wyznaczonym miejscu na wsi lub w dworach szlacheckich. Wśród święconych pokarmów wymienić należy chleb, jaja, kiełbasę, chrzan, sól, pieprz, masło, ciasta czy baranka. Wszystko miało swoje symboliczne znaczenie np. chleb symbolizował dostatek i szczęście, jajko- rodzące się życie, miłość i płodność, a sól-ochronę. Do dziś tradycyjnym elementem świąt wielkanocnych są pisanki. Kiedyś barwiono je naturalnymi barwnikami np. cebula zabarwia jajko na czerwonobrązowy kolor, a czerwona kapusta na niebiesko. Na zabarwionych jajkach można stworzyć wzór przy pomocy nożyka. Do tworzenia pisanek wykorzystywano też wosk. Malowano na jajku wzór z wosku, następnie wkładano je do wywaru, a potem usuwano nałożoną warstwę.

Można też jajka malować farbami, zdobić bibułą czy sznurkami. Technik jest wiele. Pisanki były symbolem rodzącego się życia i dostatku. Wśród ludu istniała wiara, że dają one florze i faunie moc, aby szybko wzrastały. Z tego powodu poświęcone skorupki umieszczano w ziemi, częstowano nimi kury oraz obtaczano nimi bydło.

Najważniejsze obchody kościelne rozpoczyna rezurekcja, czyli doniosłe nabożeństwo odprawiane wczesnym rankiem. Jej elementem jest procesja, podczas której trzykrotnie obchodzi się budynek kościoła. Gdy któraś kobieta nie była w stanie obejść kościoła tyle razy, narażała się na miano czarownicy. Po uroczystości kościelnej zasiada się do uroczystego śniadania nazywanego święconym. W niektórych częściach kraju domownicy dzielą się jajkiem i składają sobie życzenia. Cały dzień spędza się na odpoczynku i świętowaniu. Dawniej, w nocy odbywały się różnego rodzaju psoty. Rano kropiło się pola święconą wodą i umieszczano tam krzyżyk z palmy.

Kolejny dzień to tzw. lany poniedziałek lub inaczej śmigus-dyngus

Wodą polewano przede wszystkim młode, niezamężne kobiety. Im więcej wody wylano na pannę, tym miała ona większe szanse na zamążpójście. Wcześniejszy zwyczaj polegał na smaganiu zielonymi gałązkami. Zwyczaje te mają swoje źródło w przedchrześcijańskich praktykach mających dawać siłę, zdrowie i urodę. Był to też dzień wręczania sobie nawzajem drobnych podarunków. Kawalerowie dawali panno pisanki na znak, że są nimi poważnie zainteresowani.

We wtorek po Wielkanocy dawniej nadal świętowano

Dziś ten zwyczaj przetrwał w Krakowie. Odbywa się tam tzw. Rękawka, czyli zwyczaj nawiązujący do słowiańskich obchodów. Mieszkańcy gromadzą się na kopcu Kraka. Dawniej na górze paliło się ognisko. Z kopca toczyło się pokarm, który łapały osoby ubogie. Od XIX w. obchody te przerodziły się w festyn.

Wielkanoc to w tradycji ludowej święto radosne

Kojarzono je z rodzącym się życiem i wiosną. Wiele zwyczajów miało przynieść domownikom radość, dostatek, zdrowie i obfite plony. Był to też czas zabiegów o zamążpójście. Niewiele z tych tradycji przetrwało do dziś. Niezmienne pozostały obchody kościelne.

Folklor Polski. Sztuka ludowa, tradycje, obrzędy, red. A. Willman, Warszawa 2020, s. 16-20

Zdjęcie autorstwa Alena Koval z Pexels