Zwykle, gdy tylko wchodzimy w dorosłość, zaczynamy zarabiać pierwsze pieniądze i poznajemy drugą połowę, zaczynamy rozważać, czy nie warto byłoby zainwestować we własne mieszkanie. Niestety, dla większości z nas tego typu decyzja związana jest z wzięciem na siebie wieloletniego zobowiązania, jakim jest kredyt hipoteczny. Kupić jest łatwo, ale potem kredyt trzeba spłacać.

Przemyśl swoją karierę

Przede wszystkim, oceń, na jakim etapie życia jesteś. Znalazłeś pracę, ale czy to naprawdę twoja wymarzona posada? Jesteś pewien, że chcesz się realizować w wybranym zawodzie, a ścieżka kariery będzie szybka i możesz w perspektywie liczyć na dobre zarobki? Jeśli tak, to faktycznie dobry moment na myślenie o kupnie. Jeśli jednak nie masz całkowitej pewności lub praca, którą wykonujesz, raczej cię męczy i wiesz, że wcześniej czy później będziesz chciał ją zmienić, pomieszkaj jeszcze trochę w wynajmowanym lokalu.

Czy stać cię na rezygnację z mobilności?

Wszystko zależy od twojego charakteru, sytuacji rodzinnej, ale też a może przede wszystkim zawodowej. Zanim kupisz mieszkanie, zastanów się, czy naprawdę lokal, który kupujesz, mieści się, w mieście twoich marzeń. Musisz wiedzieć, czy masz ochotę osiąść w danym miejscu na kilkanaście lat i właśnie tu przeżyć większość swojego zawodowego życia. Nie oznacza to, że własnego mieszkania nie można sprzedać i kupić w innym miejscu, ale jest to zdecydowanie bardziej skomplikowane niż podpisanie umowy najmu.

Przygotuj się do kredytu hipotecznego

Jest kilka warunków, które są oczywiste, bo po prostu bank nie zechce z Tobą rozmawiać, jeśli ich nie spełnisz. Umowa o pracę na czas nieokreślony, zdolność kredytowa i co istotne wkład własny. Zwolennicy zakupu powiedzą, że wszystko można obejść: opłata za dodatkowe ubezpieczenie braku wkładu własnego czy rozłożenie rat na trzydzieści lat, to dostępne warianty. Pamiętaj tylko, że bardzo nieopłacalne. Zanim sięgniesz po kredyt, zacznij odkładać na wkład własny i dodatkowe zabezpieczenie. Pamiętaj też, że 20% wartości nieruchomości to nie wszystko. Dochodzą jeszcze koszty prowizji bankowej, wyceny, ubezpieczeń, a także opłat notarialnych. Regularne odkładanie pozwoli ci na stwierdzenia, czy stać cię na wyrzeczenia. Ustal, sam ze sobą, że składasz po np. tysiąc złotych, bo taką ratę planujesz spłacać. Oceń, czy po wpłaceniu tej kwoty nadal żyjesz na takim poziomie, do którego dążysz. Odłóż pieniądze na poduszkę bezpieczeństwa finansowego. Kiedy zgromadzisz na niej sześciokrotność swoich miesięcznych wydatków, zyskasz pewność, że w razie utraty pracy czy innego, losowego zdarzenia, nadal będziesz w stanie spłacać raty kredytu. Dopiero tak przygotowany, możesz zacząć oglądać wymarzone mieszkania. Zapoznaj się z ciekawą ofertą banku Santander.

Image by annca from Pixabay