Poradnik o sposobach, dzięki którym możemy zostać bardziej eko. Sprawdź nasze propozycje i przetestuj je na sobie.

Pomyślmy, zanim kupimy – obieraczka do pomarańczy? Krajalnica do jajek na twardo?

Pamiętajmy o tym, że zanim sięgniemy na półkę sklepową po kolejny gadżet, zastanówmy się, czy naprawdę będzie nam potrzebny. Takie sprzęty z reguły zrobione są z plastiku, zalegają w szufladach, a potem na wysypiskach śmieci. Jeżeli nie będziemy ich kupować, nie będziemy wtedy tworzyć na nie popytu. W myśl zero waste nie gromadzimy niepotrzebnych rzeczy, mniej znaczy tu więcej: troski o planetę i przyszłość naszych dzieci i wnuków.

Na zakupmy wyruszajmy z torbami wielokrotnego użytku – należy wiedzieć, że foliowe torebki zaśmiecają ulice, kuchenne szuflady czy dna oceanów.

Niestety nie ulegają rozkładowi, tylko z czasem rozpadają się na nieduże części, które zatruwają wodę i glebę. Dostają się też do układów pokarmowych zwierząt, trafiających później na nasze stoły. Owszem trzeba zaznaczyć, że plastikowe woreczki kiedyś znikną, ale potrzebują na to aż 400 do 1000 lat. Dlatego też, zamiast sięgać po nie w trakcie zakupów, wybierajmy się do sklepów z woreczkami uszytymi z firanek. Jeśli nie umiemy szyć, możemy je kupić. Dostępne są na bazarach, w internecie i w coraz większej liczbie supermarketów.

Używajmy ponownie – innymi słowy: polubmy recykling.

I nie chodzi tu tylko o segregację śmieci, ale ponowne wykorzystanie produktów. Słoik może stać się na przykład doniczką, pojemnikiem na żywność, świecznikiem. Z plastikowej butelki zrobimy na przykład dla dziecka konewkę czy grzechotkę. Traktujmy każdą rzecz jak element, z którego możemy wykonać coś nowego: ozdobę, ściereczkę, zabawkę. Puszczajmy w świat rzeczy, których nie możemy użyć ponownie. Na Facebooku znajdziemy grupy, w których możemy oddać zbędne przedmioty. Inni przyjmą je z radością, a nasz kosz na śmieci pozostanie dłużej pusty.

Kupujmy produkty na wagę – powróćmy do metod naszych mam czy babć – kupujmy sypkie kasze, fasolę, ryż, orzechy.

Dzięki temu ograniczmy ilość kupowanego plastiku, nie będziemy go gotować razem z jedzeniem i zobaczymy, że taka żywność lepiej smakuje. Jeśli więc zamierzamy już kupić na wagę produkty sypkie, nośmy wtedy ze sobą szklane słoiki lub metalowe puszki, do których możemy wsypać produkt. Wcześniej poprośmy obsługę sklepu, żeby zważyła sam pojemnik – nie chcemy przecież płacić też za słoik.

Pożegnajmy jednorazówki – zamiast folii aluminiowej do pakowania kanapek używajmy papieru śniadaniowego.

Folię spożywczą zastąpmy woskowijkami – są to bawełniane kawałki materiału nasączone woskiem pszczelim. Możemy ich używać wielokrotnie, nadają się do mycia, przykrywania miseczek z jedzeniem, owijania żywności. Są nie tylko ekologiczne, ale i bardzo ładne. Myjki do naczyń możemy zastąpić ściereczkami ze sznurka konopnego: są szorstkie, więc działają idealnie, a jednocześnie możemy je prać, wystarczą więc na dłużej. Zużytą myjką konopną możemy bez wyrzutów sumienia wrzucić do kosza – jest bowiem biodegradowalna. Wielu z nas pewnie pamięta, jak osoby starsze używały starych bawełnianych ubrań jako ścierek. W domu zero waste też tak się robi. Idealnie nadają się do mycia okien, wycierania blatów kuchennych, ścierania kurzu.

Kupujmy mniej chemii – pamiętajmy o tym, że wiele produktów, którymi zapełniamy kuchenne szafki, jest po prostu zbędna.

Zamiast kupować kolejną chemię w postaci osobnych płynów do mycia lodówki, szorowania zlewu, ścierania blatów, a jeszcze innego do czyszczenia piekarnika, wybierzmy jeden uniwersalny. Warto przygotować własny, ekologiczny środek czyszczący z sody oczyszczonej lub octu. Ta sama zasada dotyczy żywności – kostki rosołowe możemy łatwo zrobić w domu ze zdrowych składników, a mieszanki przypraw skomponujemy sami bez żadnych zbędnych wypełniaczy. Posiadając dziecko przygotujemy w mig zupkę z ekologicznych warzyw lub podamy mu sprawdzony organiczny posiłek ze słoiczka, który potem przyda się nam do przechowywania żywności, przypraw, drobiazgów. Nie musimy też podawać dziecku całej porcji – nie karmy więc prosto ze słoiczka, tylko przekładajmy odpowiednią ilość jedzenia na talerzyk, a resztę przechowujmy w lodówce do następnego posiłku.

Kompostujmy, odżywiajmy – należy wiedzieć, że pojemniki na śmieci biodegradowalne to te, do których wrzucamy resztki żywności poza mięsem i innymi produktami odzwierzęcymi.

Czy mamy świadomość tego, że z powodzeniem możemy zbierać obierki z warzyw, fusy po kawie i skorupki z jajek, żeby zrobić pożywny nawóz dla naszych roślin ogrodowych lub doniczkowych? Warto wiedzieć, że zużytej zmielonej kawy zrobimy peeling do ciała. Natomiast skórki z bananów posłużą nam do przygotowania działającej cuda odżywki do kwiatów: wrzucamy je do słoika, zalewamy wodą, przykrywamy zakrętką (ale nie dokręcamy). Po kilku dniach rozcieńczamy bananowy nawóz wodą i podlewamy roślinki. W efekcie zobaczymy, jak pięknie będą rosły.